Słowa Ewangelii według świętego Matusza.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego pobili, drugiego zabili, trzeciego zaś kamieniami obrzucili. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: ” Uszanują mojego syna”. Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: To jest dziedzic; chodźcie, zabijemy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kidy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?” Rzekli Mu:' Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda innym rolnikom,takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”……. .

Wsłuchując się w słowa dzisiejszej Ewangelii, warto sobie zadać pytanie: Z jaką postacią się utożsamiam? Czy jestem oddanym i rzetelnym robotnikiem na winnicy, zbuntowanym i roszczeniowym rolnikiem czy może już dziedzicem, który zapomniał o prawdziwym gospodarzu?
Każdy z nas przychodzi na ten świat nagi, nie posiadamy nic, a nasze dłonie są puste. Tacy też odchodzimy z tego świata, z tą różnicą, że jesteśmy ubrani, ale tylko po to,aby nie być zgorszeniem dla innych. Wszystko inne, rzeczy materialne i dobra tego świata są nam dane na krótki czas, można by powiedzieć, że zostały nam wypożyczone. Dlatego należy mieć właściwy stosunek do tego wszystkiego co posiadamy. To, że posiadamy nie jest niczym złym, ale ważnym jest, jaką wartość się temu przypisuje. Czy potrafimy uświadomić sobie od kogo otrzymaliśmy i komu to zawdzięczamy? Jeśli we wszystkim widzimy tylko swój sukces, zdolności, mądrość i władzę, to już staliśmy się zbuntowanymi dzierżawcami.
Co powiemy właścicielowi winnicy, gdy przyjdzie?

Włodzimierz Rycharski